Nie jesteś zalogowany na forum.
Strony: 1
1. Ile masz lat
Mam 23 lata.
2. Twój wzrost
160cm
3. Twoja waga: najniższa, najwyższa, obecna
Najniższa: 45kg
Najwyższa: 110kg (o zgrozo)
Obecna: 75kg
4. Twój cel
Chcę wrócić do dawnego samopoczucia kiedy spojrzenie w lustro nie wywoływało chęci mordu na całym świecie, przestać oglądać zdjęcia sprzed kilku lat jakbym patrzyła na kogoś innego a nie nadal tę samą osobę.
W skrócie: chcę dobić do 58kg, reszta wyjdzie z czasem
5. Jak wyglądało Twoje dotychczasowe odchudzanie?
Przebrnęłam przez wiele diet, mam za sobą również dłuższą przyjaźń z Mią, a także etapy super bio-eko jedzenia
6. Jak zaczęło się Twe życie z Aną i ile lat jesteście już razem.
Moje pierwsze problemy żywieniowe zaczęły się kiedy miałam 7/8 lat, ponieważ wtedy zaczęłam zajadać wszelkie emocje, zarówno pozytywnie jak i negatywne.
Stricte z Aną jestem od trzeciej klasy gimnazjum. Przed miesiąc leżałam chora, mało jadłam a waga leciała w dół. Ostatecznie byłam tak zachwycona rezultatami i komplementami od innych, że "przepadłam".
7. Czego oczekujesz od forum? I co chciałabyś na nie wnieść?
Szukam przede wszystkim wsparcia i motywacji. Sama chętnie ratuję dobrym słowem czy radą w zasadzie w każdym temacie, mniej czy bardziej związanym z Aną/jej postrzeganiem przez ludzi spoza kręgu zainteresowanych.
8. Czemu akurat Ana a nie zdrowe odchudzanie? Czy jesteś w pełni świadoma swej decyzji i nie chodzi ci tylko o zgubienie kilku kilogramów?
Zdrowe odchudzanie nigdy na mnie nie działało. Mimo osobowości dość tabelarycznej, łatwo adaptującej się do narzuconego planu (np. przez dietetyk), zawsze prędzej czy później wbijałam się w szał zajadania emocji, bo nie czułam tej wewnętrznej presji.
Być może Ana budzi we mnie większy samokrytycyzm, przez co sama siebie bardziej mobilizuję i oczekuję lepszych rezultatów.
9. Jaki masz stosunek do pro-Mia?
Jak wspominałam wcześniej, mam trochę doświadczenia, rozumiem dlaczego można pójść w tym kierunku i jak najbardziej akceptuję i wspieram ten wybór.
10. Czy jakbys byla na pograniczu wychudzenia odchudzalabys sie dalej? Jakie masz podejscie do dekalogu (np. punktu o karaniu sie)?
Nie byłam jeszcze na takim etapie, więc ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie.
Prawdopodobnie próbowałabym zatrzymać się gdzieś na granicy między miłością do Any a samobójstwem, ale jak wszyscy dobrze wiemy, ta granica przesuwa się z czasem.
Co do dekalogu, respektuję go, stosuję tym częściej, im bardziej w głowie świeci mi się lampka o napadzie.
Ostatnio edytowany przez Descendia (2024-01-07 20:22:43)
Offline
Strony: 1